po prostu trzeba...

Życie składa się z wyborów. Ja właśnie stoję przed jednym, który może bardzo wiele zmienić w moim życiu. Może będę żałować, może będę cieszyć się z podjętej decyzji. Okaże się być może już niedługo.

Zrezygnować, czy czekać na coś, co być może się nawet nie wydarzy? Być zależnym czy niezależnym? Układać sobie pomalutku życie z kimś innym, czy z nim? Z nim, który raz chce się przyjaźnić, a raz chce ze mną być. Mam dość tej niepewności, chcę już wiedzieć na czym stoję. Mogę czekać aż on zdecyduje lub zdecydować sama. Teraz albo nigdy. Klaudia, ogarnij dupę!

Najgorsze jest to, że jak teraz zrezygnuję, nie dostane następnej szansy.